Dokument

Dokument został przygotowany. Adres został odnaleziony. Myśli zostały skończone i zamknięte.

Tylko jak wiele z treści dokumentu jest chęcią zamknięcia całej sprawy, a jak wiele nadzieją na jej kontynuację?

Po głowie chodzi mi myśl „ostatnia deska ratunku”. Jednak…

Skąd można się dowiedzieć, czy jest o co walczyć, czy jeśli teraz przestanę na dobre to stracę to, czego szukałam?

I jak to odnaleźć?

Dokument został napisany. Nie nadszedł sen, lecz pojawił się dzień. Łzy zostały otarte i wyschły.

Jak wiele z tego co mi się wydaje o mnie jest prawdą?

Pewne jest tylko jedno, jeśli nic nie zrobię – oszaleję.

A zrobiłam już prawie wszystko.

26.07.2017 4:45

 

(Wpis zostanie edytowany)

2 komentarzy


  1. Wróciłaś!! Tak się cieszę :)

    Po sporej przerwie zaczęłaś tajemniczo, hm… Pojęcia nie mam, co to za dokument, mogę jedynie gdybać i bawić się wyobraźnią. Mam jednak nadzieję, że mimo wszystko będzie dobrze, gdzie „dobrze” oznacza tak, jak byś tego chciała.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>