Słodycze

Niedawno uderzył mnie fakt, jak bardzo moje życie się zmieniło. Znalazłam jeden z tomów dzienników sprzed dziesięciu lat… No i zerknęłam do niego. Były czasy, gdy największym problemem stawał się sprawdzian z przyrody, czy potem, że nie za bardzo jestem przygotowana na dzisiejszą lekcję organów. I to był wielki dramat! Albo, że koleżanki z klasy mnie obgadują, albo jakiś ziomeczek mi dokucza. Tak naprawdę każdy chłopiec, który mi dokuczał, robił to, żebym go zauważyła. Bo do tego też kupował tanią biżuterię i słodycze.

Teraz jest inaczej. Problemami są sprawy związane z pracą, która niedługo podejmę na resztę życia, z końcówką studiów, z tym, czy kiedykolwiek w życiu założę rodzinę i czy w ogóle chcę ją mieć. No i są też chłopcy. Nadal dokuczają, nadal chcą mojej uwagi, lecz teraz zamiast słodyczy kupują mi bilety lotnicze na wspólne wycieczki…

3 komentarzy


  1. Do dzisiaj pamiętam komentarz kolegi, który razem ze mną wpadł w tarapaty z powodu słabych wyników z języka obcego : „Zobaczysz, jeszcze będziemy się z tego śmiać”
    Miał rację, śmialiśmy się, ale… wcześniej trzeba było zdać.;)

    Odpowiedz

  2. Ja chyba wolałabym nie czytać swoich starych zapisków – mam wrażenie, że byłam wtedy wyjątkowo głupia i nic nierozumiejąca :D

    Odpowiedz

  3. A moim zdaniem to dość fascynujące. Stare zapiski pozwalają śledzić zmiany zachodzące w osobowości i wartościowaniu. Można przez nie mieć obraz czynników odpowiedzialnych za zmiany. To jest super! :D

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>